Kamil M. Śmiałkowski

moje seriale 09

February 2nd, 2010

I znowu sporo mnie nie było, a to niechybny znak, że wziąłem się za kolejną książkę. Pierwsze hasła do następnego leksykonu już powstają i jak nic nie wybuchnie po drodze, to jeszcze przed wakacjami będzie go można nabyć drogą kupna. Wydawca ponownie prosił mnie o niezdradzanie tematyki wprost, więc nie zdradzę, acz dobór moich lektur i filmów w najbliższych tygodniach może dać co nieco do zrozumienia.
A poza tym tradycyjna porcja kłopotów - wirusy (w sensie chorobowym), problemy z siecią (Neostrada mi się spsłuła tydzień temu), samochód znowu nie zapala. A z drugiej strony - lutowa “Nowa Fantastyka” już w kioskach, kilka dobrych (nie mylić z Piotrem) książek i filmów wchłonąłem (i niedługo o tym), nowe wyzwania rysują się coraz wyraziściej - ot np. niedługo czas brać się za “Światowe Rekordy Guinnessa 2010″ dla Polsatu.
A tymczasem luty a ja nie skończyłem podsumowań 2009. Zostały jeszcze dwa. To dziś przedostatnie. Serialowe. To, co mi się najlepiej w zeszłym roku oglądało. Bez komentarzy, ale z fragmentami i wariacjami z Youtube’a:

Battlestar Galactica

Dr House

Doctor Who

Ekipa

Prezydencki poker

Star Trek: Deep Space Nine

Star Trek: Enterprice

Studio 60

Teoria wielkiego podrywu

Trawka

I wystarczy.

3 komentarzy do “moje seriale 09”

  1. klc pisze:

    Kurde, Tobie też się spsuła Neozdrada tydzień temu? Zaczynam wietrzyć spisek. Jakieś złe moce na nas dybią.

  2. Konrad Wągrowski pisze:

    Jak w ogóle “Studio 60″? (możesz mnie odesłać do notki, jeśli jest). Zapowiadało się obiecująco, ale pierwsze odcinki mnie bardzo nie wciągnęły. Próbować dalej?

  3. Kamil Śmiałkowski pisze:

    Notki złapiesz przez wyszukiwarkę, a ja jestem w “Studiu” zakochany. Lepsze od “The West Wing”, bo z bliższej mi branży - ot, takie ciekawsze, mądrzejsze i lepiej zagrane “Rockefeller Plaza 30″. A, że zły pieniądz wypiera lepszy, bo sitcom leci do dziś, a “Studio” zamknęli po sezonie. Ja uwielbiam i aktorsko (Whitford, Peet, Perry itd.) i fabularnie (Sorkin) a końcówka sezonu, gdy już wiedzieli, że zamykają i zrobili ostatnie pięć odcinków ciurkiem (dzieją się tej samej nocy, nieomal jak w “24″) wymiata.

Treść komentarza

bezpośrednio: kamil@slowem.pl