p(ł)yty 2009
January 18th, 2010
Oj, zapuściłem się z muzyką w 2009, zapuściłem. A dokładniej z płytami. Właściwie przestałem ich słuchać w drugiej połowie roku. Jakoś to się zsynchronizowało (i pewnie po części stąd wynika) z moją roboty w radiu. Skoro gadam to i więcej słucham radia. Skoro słucham, to nie słucham czegoś innego. Dość powiedzieć, że właśnie sobie uświadomiłem, że od kilku miesięcy wożę w samochodzie ostatnią płytę Pearl Jam i jeszcze jej nie rozpakowałem z folijki. Pearl Jam!!! A właśnie, czyżbym wreszcie w tym roku miał poważny powód, by ruszyć odwłok i wybrać się na Open’era? Zobaczymy.
Tymczasem oto zawężona do pół roku lista i okładki tego, co mi się najlepiej słuchało w 2009 (znaczy, że pytowało):
Jet - Get Born
Jet -Shine On
Once OST
Pearl Jam - Ten (Legacy Edition)
Queen - Innuendo
Queen - Jazz
Damien Rice - 9
Damien Rice - O
Soundgarden - Superunknown
Voo Voo i Haydamaky


Jak widać głównie muzyczne archiwalia i to czasami z naprawdę zamierzchłej przeszłości (wytłumaczenie we właściwych notkach z 2009). Ciekawe, że się tak poukładało miejscami w pary. Ale widać to pewnie efekt tego brakującego półrocza…

![Validate my RSS feed [Valid RSS]](rss.png)
Treść komentarza